Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
126 postów 199 komentarzy

O naprawie Rzeczpospolitej. Strategia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tylko ekonomiczna i gospodarcza przewaga nad innymi, potencjalnymi przeciwnikami, stworzy nam możliwość decydowania o sobie.

 

O naprawie Rzeczpospolitej. Strategia


 

Reforma Rzeczpospolitej jeśli ma być dogłębna i wprowadzić nas na drogę szybszego postępu i rozwoju musi się oczywiście opierać na silnym ekonomicznym fundamencie i ten może być stworzony poprzez wprowadzenie reformy systemu ekonomicznego na zasadach zaproponowanych przeze mnie we wstępie.


 

//pogadanki.neon24.pl/post/128668,o-naprawie-rzeczpospolitej-wstep


 

Ten fundament nie rozwiąże jednak wszystkich problemów i musi być uzupełniony a cały szereg innych zmian, które dopiero jako całość stworzą Polakom szanse na uzyskanie godnego miejsca w rodzinie narodów świata.

Tak jak w rywalizacji pomiędzy poszczególnymi jednostkami, państwa narodowe muszą się wykazać przewagami, aby nie stać się ofiarą wyzysku ze strony innych.

Obecna sytuacja międzynarodowa wskazuje jednak, że prostą drogą zmierzamy do barbarzyńskiego zdziczenia obyczajów i jedynym liczącym się prawem jest prawo pięści.

Zachowanie możliwości decydowania o sobie nie pozostawia nam innego wyboru jak sukces.

Tylko ekonomiczna i gospodarcza przewaga nad innymi, potencjalnymi przeciwnikami, stworzy nam możliwość decydowania o sobie.

Dotychczasowe próby podążenia droga innych, bardziej rozwiniętych gospodarczo państw są już od samego początku skazane na niepowodzenie.

Powtarzanie błędów innych jest nie tylko kontraproduktywne ale kradnie nam bezcenny czas, pozostawiając nas bezbronnymi przed zagrożeniami przyszłości.

Tu jednak nasze obecne „elity” zawodzą na całej linii nie mając po prostu bladego pojęcia o tym jakie strategiczne decyzje muszą zostać podjęte abyśmy wygrali rywalizacje o naszą przyszłość, zachowując jednocześnie naszą wolność i narodową tożsamość.

Nasze elity nie są w stanie wypracować żadnej wizji przyszłości Polski, a jedyną ich troską jest zabieganie o lukratywne posady i nabijanie kabzy.


 

Nie jest to tylko problem Polaków. Również w innych krajach panuje kompletna bezradność w kwestii tego jaką drogą należy podążać dalej i jak na razie jedynym pomysłem jest zasadza „jakoś tam będzie”


 

Rozważając możliwości przyjęcia długofalowej strategii rozwoju kraju potrzebne są decyzje wyznaczające kierunki polityki wewnętrznej, zagranicznej i oczywiście polityki ekonomicznej.

 

Wszystkie one przenikają się nawzajem, ale decyzje ekonomiczne i gospodarcze stwarzają ramy wyznaczające możliwości realizacyjne wszystkich pozostałych strategii.

 

 

Innymi słowy siła gospodarcza kraju decyduje o tym jaką swobodę działania uzyskamy w ramach polityki wewnętrznej i zagranicznej jak i możliwości kształtowania własnego systemu politycznego podłóg naszych potrzeb i oczekiwań.

 

 

Refleksja nad historia naszego narodu, ale również i inne tego przykłady, pozwalają jednak łatwo wydzielić podstawowe elementy decydujące o sile i skuteczności działania państwa.

 

 

Dla każdego orientującego się we współczesnej polityce nie może ujść uwadze to, że znaczenie gospodarcze danego państwa nie zależy wcale od systemu politycznego, jeszcze mniej od uwarunkowań socjalnych czy religijnych, ale jest wprost proporcjonalnie zależne od zwykłej liczebności jego ludności.

 

Państwa o archaicznych strukturach społecznych i ograniczeniach religijnych maja tym większe znaczenie gospodarcze, czym większe jest zaludnienie danego państwa.

 

 

Takie kraje jak Chiny, Indie, Brazylia, Meksyk, Nigeria czy Indonezja są tego najlepszym przykładem.

 

 

Kraje te różnią się od siebie dramatycznie, pod wszystkimi prawie względami, ale ich znaczenie gospodarcze i polityczne odpowiada dokładnie liczebności zamieszkującej je ludności.

 

 

Ten fakt ma dla nas decydujące znaczenie, jeśli chcemy wyznaczyć zasady strategii narodowej na najbliższe dziesięciolecia.

 

 

Upływ krwi jaki doznał nasz kraj, w rezultacie obłędnej polityki naszych „elit” po upadku komunizmu, miał dla naszego kraju dramatyczne konsekwencje, pogłębiając niewspółmiernie i tak już ciężki kryzys. Jak na razie nie widać żadnych zmian w tej polityce i Polska z roku na rok traci swoje najbardziej produktywne i innowacyjne jednostki.

 

 

Tę polityczną dywersję trzeba natychmiast zakończyć.

 

 

Ocena rządzących naszym krajem elit musi być uzależniona od tego, co zrobiły one w celu zahamowania tego zjawiska, a jeszcze bardziej od tego, czy były zdolne do jego odwrócenia.

 

 

Aby w szybki sposób zmodernizować i wzmocnić gospodarczo nasz kraj musimy stworzyć takie ramy prawne i ekonomiczne, aby Polacy żyjący za granicą zdecydowali się wrócić z powrotem na łono ojczyzny.

 

 

Repatriacja rodaków, szczególnie z krajów zachodnich, powinna stać się priorytetem każdego rządu, niezależnie od jego politycznej orientacji.

 

 

Jednak aby ten cel osiągnąć nie wystarczą medialne apele kolejnych władz.

 

 

W większości przypadków o takiej decyzji decydują i tak zwykłe aspekty ekonomiczne.

 

 

Stworzenie ram prawnych i ekonomicznym do tego powrotu jest więc pierwszym i podstawowym zadaniem władz.

 

 

Wbrew pozorom decyzje te nie wymagają ze strony rządu ani społeczeństwa żadnych ofiar.

 

 

W większości przypadków mamy tu do czynienia z osobami które na zachodzie nie należą do najbiedniejszych. Ich status jednak, z racji ich pochodzenia, pozostawia ich na zawsze w roli pariasów. Jest to dobra podstawa do tego aby zaoferować tym ludziom alternatywę na godne i dostatnie życie.

 

 

Oczywiście kampania polityczna budząca u rodaków za granica dumę z własnego pochodzenia i z historii własnego narodu może być jednym z elementów przyspieszających taką decyzję.

 

 

Zapewnienie Polakom, wracającym z zagranicy, przywilejów podatkowych w atrakcyjnym dla nich przedziale czasu, pod warunkiem przeniesienia swojej siedziby do kraju na stale i rezygnacji z obcego obywatelstwa, może się stać co dla niektórych atrakcyjną alternatywą.

 

 

Wprawdzie państwo nie uzyska z tego żadnych bezpośrednich korzyści, ale dochody pośrednie, z racji przepływu kapitału i wzrostu konsumpcji, będą poważnym zastrzykiem finansowym dla ciągle niedofinansowanego budżetu.

 

 

Również repatriacja tych Polaków, którym na obczyźnie nie udało się osiągnąć sukcesu, jest tylko z pozoru problematyczna. Ci ludzie wniosą do społeczeństwa swoje doświadczenia i umiejętności tam nabyte i wzbogacą je o te elementy których nam możliwe że brakuje.

 

Poprzez nabyte umiejętności oraz znajomość języków obcych staną się oni koronnym argumentem w naszych dążeniach do zaangażowania się zagranicznych inwestorów na naszym rynku.

 

 

Koszty integracji tej ludności będą znaczne, ale moim zdaniem sprawy finansowe są w tym przypadku drugoplanowe i rozstrzygającą rzeczą powinno być moralne poczucie wspólnoty z rodakami.

 

 

Dla Polaków zamieszkałych w kraju taki program może przynieść też wymierne korzyści, ponieważ jego sukces w znacznym stopniu będzie zależał od tego czy poziom minimalnej płacy zrówna się, w przeliczeniu na siłę nabywczą, z poziomem na zachodzie. Jeśli rządzącym będzie rzeczywiście zależeć na sukcesie takiego programu, to muszą o to zadbać, aby poziom ten przewyższył wielkości zachodnie, na czym skorzystają i tak głownie tubylcy.

 

 

Sprowadzenie milionów nowych obywateli odpowiada w swoim oddziaływaniu na gospodarkę olbrzymiemu programowi napędzania koniunktury, który jednak w przeciwieństwie do innych tego typu programów ma swoje realne i zdrowe podstawy.

 

W przeciwieństwie jednak to podobnej akcji zorganizowanej przez Niemcy, sprowadzających uchodźców z krajów arabskich, nie będzie się to wiązać z niebezpieczeństwami kulturalnego izolacjonizmu i destabilizacji systemu, z prostego powodu, bo repatrianci jako Polacy, tej integracji nie wymagają.

 

Proponowane rozwiązanie niesie w sobie zagrożenia związane z możliwym gwałtownym zrostem inflacji i problemami na rynku pracy. Problemy te maja charakter przejściowy i w średniej perspektywie zamienią się w gwałtowny wzrost gospodarczy, grożący nawet silnym przegrzaniem gospodarki.

 

 

Taki wielki program repatriacji Polaków z obczyzny jest również doskonalą okazją do zmian w organizacji administracji państwa, ale też do zmian formy jego infrastruktury

 

 

Zarówno doświadczenia historyczne jak i obserwacja aktualnego stanu rozwoju społeczeństw, wskazują na to, że drugim co do znaczenia czynnikiem, poza liczebnością ludności, jest stopień koncentracji tej ludności w ośrodkach miejskich. Przy czym najważniejsze jest to, czy te ośrodki miejskie osiągają odpowiednia wielkość graniczą, aby z racji swojej masy samoistnie generować wzrost gospodarczy i dalszą modernizację kraju.

 

 

Tylko te społeczności w których dochodzi do utworzenia się nieproporcjonalnie wielkich ośrodków miejskim miały, historycznie rzecz biorąc, szansę na zaistnienie jako niezależne i dominujące państwo

 

Polska pod tym względem nie ma optymalnej struktury miejskiej. Nawet największe miasta w Polsce są za małe, aby stanowić przeciwwagę dla takich metropolii jak Berlin, Paryż czy Londyn. Po prostu liczba ludności jest za mała, aby była ona w stanie wygenerować taki stopień bogactwa, aby utrzymać jak najbardziej różnorodną strukturę miejskiego życia.

 

 

Pociąga to za sobą problem wiecznej prowincjonalności i braku zdolności do stanięcia na czele zmian i to nie dla tego, że brakuje w kraju zdolnych jednostek, ale z tego powodu, że te jednostki, z prozaicznych przyczyn braku strukturalnych możliwości, te zmiany nie są w stanie zainicjować.

 

 

Dalsze powiększanie istniejących ośrodków miejskich, aby przekroczyły one masę krytyczna, niesie w sobie wiele problemów z których najważniejszym są koszty takiego przedsięwzięcia. Koszty modernizacji i rozbudowy infrastruktury istniejących ośrodków miejskich w najbliższym czasie osiągną gigantyczne rozmiary i konieczna jest debata nad tym czy istnieje lepsza możliwość ich wykorzystania.

 

 

Tu przechodzimy do kolejnej sprawy decydującej o sukcesie w rywalizacji z innymi społeczeństwami czy systemami społecznymi i politycznymi.

 

 

Tym elementem jest koszt jednostkowy utrzymania danego społeczeństwa w stanie permanentnych zmian i „rozwoju”.

 

 

Widzimy to na przykładzie powtarzających się w historii nieustannych prób zbudowania przez poszczególne społeczności imperiów.

 

 

Te centralistyczne tendencje tylko z pozoru dyktowane są ambicjami pojedynczych jednostek czy też chęcią wzbogacenia się kosztem innych.

 

W pierwszym rzędzie są one podyktowane koniecznością ciągłej minimalizacji kosztów utrzymania tych społeczeństw oraz ich infrastruktury.

 

 

Czym liczniejsze ludnościowo mocarstwo, tym mniejsze (w teorii) są koszty utrzymania bezproduktywnej kasty rządzącej. Zmniejszają się też koszty utrzymania armii i służb wewnętrznych przypadające na jednego obywatela.

 

Teoretycznie oznacza to, albo możliwość zmniejszenia obciążeń podatkowych dla wszystkich obywateli (patrz I Rzeczpospolita), albo możliwość realizacji gigantycznych inwestycji, bez konieczności przegięcia podatkowej struny i prowokowania rewolty wśród obywateli.

 

 

Egipskie piramidy są tego najlepszym świadectwem, ale podobnych przykładów nie brakuje i każde z nieistniejących już mocarstw pozostawiło nam liczne materialne ślady szaleństwa ich władców.

 

 

Również współczesne państwa i systemy polityczne rywalizują ze sobą na drodze optymalizacji kosztów funkcjonowania państwa.

 

 

Obserwujemy tu tak jak i w przeszłości różnorodne tendencje, ale w większości bazują one na wyzysku danych społeczeństw przez rządzące nim kasty.

 

 

Oczywiście tak jak i w przeszłości z tej rywalizacji wyjdą zwycięsko te społeczności którym uda się wytworzyć najwięcej dóbr w przeliczeniu na zainwestowane środki oraz utrzymać jak najbogatsza infrastrukturę przy minimalizacji jej kosztów.

 

 

Również Polska musi stawić czoło temu wyzwaniu.

 

 

Obecna infrastruktura kraju nie sprzyja takiej właśnie optymalizacji. Również podążanie śladem społeczeństw zachodnich nie daje szans na ich wyprzedzenie.

 

 

Jedyną realną szansą jest radykalna zmiana koncepcji funkcjonowania naszego państwa.

 

 

Obecny system administracyjny nie sprzyja obniżeniu tych kosztów. Duże rozczłonkowanie administracji podraża niewspółmiernie koszty jej funkcjonowania.

 

 

Konieczna jest więc jej radykalna redukcja.

 

 

Zarówno historycznie jak i geograficznie Polska zawsze już była podzielona na regiony. Ten historyczny podział należy przywrócić w formie 6 regionów odpowiadających rangą obecnym województwom.

 

Proponuję podział na Pomorze, Śląsk, Wielkopolskę, Małopolskę, Mazowsze oraz region centralny obejmujący nową stolicę państwa. Nazwijmy ją wstępnie imieniem „Gniazdo”.

 

 

Każdy z tych regionów powinien powstać wokół nowo założonego miasta z docelową wielkością od 5 do 10 mln mieszkańców.

 

 

Te regionalne stolice powinny być założone podłóg nowej oszczędnej koncepcji.

 

 

Koszty funkcjonowania dużych metropolii są olbrzymie. Sama budowa i utrzymanie infrastruktury pożera miliardy i niszczy środowisko naturalne na przestrzeni setek kilometrów kwadratowych.

 

 

Powtarzanie obowiązujących modeli rozwoju metropolii nie ma w warunkach naszego kraju najmniejszych szans na szybką realizację i przekracza dramatycznie nasze możliwości finansowe.

 

 

Co innego jeśli uwzględnimy najnowsze tendencje w budownictwie.

 

 

Jedyną szansą zmniejszenia kosztów budowy i utrzymania takich metropolii jak i kosztów utrzymania żyjących w niej mieszkańców, połączone jednocześnie ze niezwiększeniem standardu ich życia, to budowa metropolii w formie pojedynczych liczących setki metrów wysokości wieżowców, zamieszkałych przez 30 do 50 tys. mieszkańców każdy i wyposażonych we wszystkie konieczne do życia elementy jak miejsca pracy, produkcji rolnej, mieszkania, centra handlowe, obiekty kulturalne, itd.

 

 

Pozwoli to na skupienie ludności takiego miasta na znacznie mniejszym obszarze, przy znacznym przyspieszeniu komunikacji, i potanieniu kosztów inwestycyjnych jak i kosztów życia ich mieszkańców.

 

Jednocześnie obszary pomiędzy pojedynczymi wieżowcami mogą się stać idealnymi miejscami do wypoczynku i kontaktu z naturą.

 

 

Połączenie poszczególnych wieżowców ze sobą metrem oraz użycie opracowywanych właśnie wind na bazie elektromagnetycznego napędu, pozwoli znacznie przyspieszyć czas transportu jak i dramatycznie obniżyć społeczne jego koszty.

 

 

Połączenie takich sześciu ośrodków miejskich koleją typu Hiperloop zintegruje pojedyncze miast w jedną gigantyczną Metropolię o nieznanej w przeszłości sprawności funkcjonowania.

 

 

Zasadniczym elementem jest również to, ze zbudowanie od nowa nowych miast na terenach wcześniej niezabudowanych potani też dramatycznie koszty takiej inwestycji i postawi ją w zasięgu również tak małego i biednego państwa jak Polska.

 

 

Nowe metropolie będzie można sfinansować poprzez zakupy mieszkań i powierzchni biurowych czy też produkcyjnych przez napływających z zagranicy repatriantów.

 

 

Oferowany przez te metropolie standard życia ich mieszkańców będzie zdecydowanie przewyższał to co ma do zaoferowania zachód.

 

 

Tak więc po krótkim wysiłku finansowym w początkowym okresie inwestycji, w dalszym jej ciągu może się ona stać źródłem finansowego dobrobytu całego narodu i katapultuje go na pierwsze miejsce najbardziej rozwiniętych i najbogatszych państw na świecie.

Z tej pozycji Polska i Polacy będą mogli decydować wreszcie sami o sobie, a nie być tylko chorągiewką targaną wiatrami historii.

 


 

 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Aczkolwiek jest w tym opracowaniu sporo elementów godnych rozważenia, to generalnie odrzucam zasadę, że ekonomia jest decydująca.
    To błędny kierunek.

    Niemniej - tematyka warta dyskusji i to szerokiej. Tych kwestii nie da się zbyć tylko frazesami. Potrzeba szerokiego otwarcia.
  • początek czyta się z zainteresowaniem
    ale potem zgrzyt

    "Dla każdego orientującego się we współczesnej polityce nie może ujść uwadze to, że znaczenie gospodarcze danego państwa nie zależy wcale od systemu politycznego, jeszcze mniej od uwarunkowań socjalnych czy religijnych, ale jest wprost proporcjonalnie zależne od zwykłej liczebności jego ludności."

    i dalej jeszcze gorzej,

    nie chcę tutaj ani badnderowców, ani tych, co zwiali "za błyskotkami",
    cała polska emigracja niech sobie zostanie za granicą i nie bruździ,

    chcę, aby rodziły się tu polskie dzieci, a nie jakieś amerykańskie pachołki,

    i aby nam dano szansę, wszystkim, i młodzieży, i staruszkom,

    tymczasem trzymają nas cały czas na łańcuchu, abyśmy się nawzajem zagrazali, zamiast pracować na moc i dobrobyt.
  • @
    A ja się NIE zgodzę, przynajmniej nie z częścią o budowie "mrowisk".
    KIEDYŚ, w "epoce przed robotami i komputerami" robotnik w dużej fabryce był niejako fizycznie przypisany do narzędzi pracy (np obrabiarek). I WTEDY gromadzenie masy ludzi na małej powierzchni MIAŁO sens, ba było niezbędne.

    Natomiast jak w eksperymencie ze szczurami, jak przekraczamy pewną gęstość "zaszczurzenia" zaczynają się bezsensowne z pozoru waśnie, konflikty. Eskalacja przemocy (co "krzyczy" w codziennych newsów).

    Dlatego JA twierdzę, że miasta są PRZEŻYTKIEM.

    Co w zamian? Przemysł rozproszony jak w Japonii (oglądałem w anglojęzycznym NHK po katastrofie w Fukushimie)?
    Handel JUŻ aktywnie migruje do Internetu, no, "bułek" to jeszcze nie kupimy, ale trwalsze produkty jak najbardziej, zwłaszcza jeśli mieszkamy w małej miejscowości, to na miejscu mamy ograniczony wybór.

    Zabudowa np typu domów jedno/kilku rodzinnych (ale z dobrą infrastrukturą) wydaje się optymalna do ŻYCIA. Bo w końcu pracujemy by żyć, a nie odwrotnie (choć narodek wybrany nam w tym aktywnie przeszkadza i wykorzystuje nas).
  • Dobrych chęci sporo.
    Jednak czym różni się Polska według Kaczyńskiego od Polski według @LC.
    Czy ten program to Pan z kimś uzgadniał i jakie były rezultaty tego uzgodnienia.
    Polska nigdy nie będzie programem autorskim. Polska będzie taka na jaką Polscy się zgodzą. To trochę dłuższa droga ale jedynie możliwa.
  • Ludzka rzecz marzyć.
    Kto by tak nie chciał ?
    Jedno małe ale, kto nam na to pozwoli, aby ziścić te marzenia ?
  • Naprawa silnika Polski strategia.
    Prostym sposobem jest wymiana uszkodzonej świecy.
    Oczywiście duże zużycie paliwa i mała moc są pewnym dowodem błędu w systemie pracy silnika.

    Na trzech świecach polski silnik chodzi, ale niema siły bez czwartej sprawnej, pokonać pierwszej najmniejszej górki:)
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:54:44
    Muszę niestety obstawać przy swoim. Jestem przekonany, że o statusie kraju decyduje jego siła gospodarcza, na to mamy aż nadto historycznych przykładów. Mogę się jednak zgodzić z Panem, że nie jest to warunek jedyny.
    Sprawa jest kompleksowa i wymaga przede wszystkim elit którym się chce, oraz narodu któremu na tym zależy.
  • @interesariusz z PL 10:57:16
    nam nikt nie da żadnej szansy. Jesteśmy skazani na rolę dostarczycieli siły roboczej i mięso armatnie, chyba że uda się nam naszych przeciwników wyprowadzić w pole. Przedstawiłem, moim zdaniem, najrealniejszą możliwość, decyzja i tak nie zależy ode mnie.
  • @laurentp 11:03:42
    Pan twierdzi ze miasta są przeżytkiem, szkoda tylko że ludzie o tym nie wiedzą i większość chce mieszkać w mieście a nie gdzieś na zadupiu.
  • To z produkcji
    czegokolwiek to już zrezygnujemy? będziemy wszyscy żyli w tych wieżach z aluminium i stali ?Gospodarstwa rolnicze to też minimum 5000ha? A jeśli jakieś małe bum, to 50000 ludzi do bozi za jednym zamachem?
    Pewnie jestem za stary na taką wizję życia, więc zostanę na wsi póki jeszcze istnieją.
  • @nikander 11:06:32
    Nie z nikim nie uzgadniałem, ale uważam, że czas zainicjować dyskusję na temat strategi rozwoju kraju.
  • @provincjał 11:11:00
    spróbować trzeba, a nie biernie czekać na zarżniecie.
  • @goodness 11:49:48
    nie zrozumiałem, może trochę prościej.
  • @I.C 12:28:50
    Moim zdanie - najważniejsze są elity.
    Ale aby były elity trzeba określić ideę, której mają służyć.
  • @zadziwiony 12:39:38
    Proponuję integrację miejsca zamieszkania i miejsca pracy (a więc i produkcji przemysłowej) w jednym miejscu. Również produkcja rolna, przynajmniej tego co technicznie możliwe, powinna odbywać się w takim wieżowcu.

    Oczywiście przemysł ciężki jest wykluczony, ale ja nie nawołuję do tego aby zburzyć wszystko co już istnieje, tylko zbudować równolegle do istniejącej już infrastruktury, nową, funkcjonującą na innych zasadach.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:53:32
    załóżmy naiwnie, że te elity istnieją i są gotowe do działania na rzecz Polski.
  • @I.C 12:40:24
    To zapraszam na nasza konferencję: http://nikander.neon24.pl/post/142695,samorzad-gospodarczy-kontra-kamarylom, będzie o konkretach.
  • @nikander 13:06:06
    świadomie w moim tekście zrezygnowałem z tematu reform politycznych czy tez reform struktur władz. Wychodzę z założenia, że moją propozycję mogą zaakceptować wszyscy, niezależnie od przekonań politycznych czy ideologicznych. Jest to konieczne, ponieważ taka strategia musi mieć akceptację przez najbliższych 20 - 30 lat i to niezależnie od tego kto rządzi.
  • @I.C 13:20:33
    To jest trzecia z naszych konferencji w Sejmie. 29 stycznia było o związkach gospodarczych o integracji produktowej, 16 lutego o architekturze monetarnej a 27 marca będzie o samorządzie gospodarczym. Jeśli odzyskamy kasę i będziemy zorganizowani w dobre struktury to damy radę. Nie powiem żeby było lekko. Uzgodnić coś z takimi indywidualistami jak Polacy nie jest łatwo. Jednak stawiamy na cierpliwość.
  • @I.C 12:57:05
    W Polsce istnieją tylko łże elity. Tych prawdziwych nie ma kto wyuczyć i wychować. Jesli się nie wyzwolimy z pod panowania łże elit, to nic nie zrobimy. Skąd wziąć prawdziwe polskie elity , jeśli te fałszywe mają władzę, pieniądze i narzędzia przymusu konserwujące istniejący stan. Nagroda Nobla dla tego kto rozwiąże ten węzeł.
    Nikander jest przykładem stosunku łże elit do zmian mających wyrwać Polskę z klinczu geopolitycznych zależności.
    Tak więc bez odpowiedzi na pytanie jak wywalić sprzedawczyków , nie zbudujemy nowego systemu odbudowującego Polskę.
    Ja tam wolę na moim etapie życia jednak zadupie, niż codziennego fryzjera, solarium, kosmetyczkę i operacje plastyczne by zgrywać wiecznie młodego człowieka sukcesu. A tak mi się kojarzą takie futurystyczne miejsca życia i pracy.
    No ale nie każdy musi mieć preferencje takie jak ja. Fakt, młodzi sa zafascynowani życiem wielkomiastowym i blichtrem z tym związanym, więc powodzenie takiego projektu murowane.
  • @I.C 12:57:05
    Tak?
    A jakiej idei są te elity, ze są gotowe do działania?
  • @I.C 13:20:33
    Mieszkałem w milionowych aglomeracjach i nigdy nie chciałbym do nich wrócić.
    Optymalnie dla Polski byłaby populacja 30 milionów obywateli, miasta do 30 tyś mieszkańców i kilka miast nie więcej jak do pół miliona.
    Silna gospodarka to nie masy ludzkie, a najnowsze najbardziej zawansowane technologie. To stosunek tych co wytwarzają do tych co konsumują jak 1 do tysiąca.
    Obecnie w Polsce mamy zapewne 4 do 5 milionów produkujących i 15 milionów darmozjadów, może i więcej bo samych rencistów i emerytów ponoć z 8 mln.
    Autor nie ma absolutnie pojęcia o nowoczesnej gospodarce. Dziś to nie średniowiecze.
    Coś sobie pan wydumał na podstawie liczebności Chińczyków i ich potencjału gospodarczego, nie zauważając, że siłę gospodarczą Chiny wzięły z opracowań i technologii opracowanej w USA.
    To samo inne kraje tamtego regionu.
  • @Autor...Obecny system administracyjny nie sprzyja obniżeniu tych kosztów.
    Duże rozczłonkowanie administracji podraża niewspółmiernie koszty jej funkcjonowania.Konieczna jest więc jej radykalna redukcja...."

    Słuszna teza.
    Biurokracja jednak sama się nie zredukuje.

    W prezentowanej strategi brakuje mi wzmianki jakimi metodami i kto ma ją urzeczywistnić.
  • @I.C 12:42:51
    Wielkiej siły nie potrzeba przy naprawie Rzeczypospolitej.

    Wystarczy uruchomić, zablokowaną równowagę systemu demokracji.

    System demokracji jak serce żywej jednostki demokracji z trzema komorami jest martwe.

    Konstytucja musi gwarantować żywą demokrację Polakom, a nie martwy zapis równowagi trójki nóg u martwego stołka.

    Bez sprawnego systemu serca wolno chorować w/g najwyższej ustawy:)
  • @Zbigniew Jacniacki 14:47:33
    "W prezentowanej strategi brakuje mi wzmianki jakimi metodami i kto ma ją urzeczywistnić."

    Słuszna uwaga którą niestety muszę pozostawić bez odpowiedzi.
  • @goodness 15:33:28
    "Wystarczy uruchomić, zablokowaną równowagę systemu demokracji"

    Pytanie tylko jak.
  • @Oświat 14:42:05
    "Silna gospodarka to nie masy ludzkie, a najnowsze najbardziej zawansowane technologie"

    Takie jest zdanie masowych mediów. Realia są inne. Teza jaką postawiłem daje się lato sprawdzić i już dziś państwa o większej liczbie ludności mają o wiele większą swobodę działania i samostanowienia niż Polska.
    Obawiam się również że dziś do średniowiecza nam dużo, ale to dużo brakuje. Wtedy przynajmniej obowiązywały rycerskie zasady.
  • Wielkie aglomeracje są celem agendy 21 - "nowego lepszego świata" i "zrównoważonego rozwoju",
    gdzie "zrównoważony" należy rozumieć jako niezbyt wielki, a nie czynnikiem decydującym o sile danego państwa. Wielkie miasta i brak dostępu do terenów zielonych, z korytarzami dla szybkich pociągów łączących aglomeracje.

    "Tylko te społeczności w których dochodzi do utworzenia się nieproporcjonalnie wielkich ośrodków miejskim miały, historycznie rzecz biorąc, szansę na zaistnienie jako niezależne i dominujące państwo"

    No to w takim razie Meksyk ma największe szanse z prawie 24 milionową metropolią. Już to widzę.

    Rozwój (prawidłowy) państwa to taki, w którym będzie także zdrowe społeczeństwo, a wielkie aglomeracje takiemu zdrowiu nie sprzyjają; wręcz przeciwnie, obok wielkiego przemysłu i niezliczoniści usług i w związku z tym ogromu miejsc pracy, generują one także ogrom przestępczości i patologii. Miasta i wieżowce nie są naturalnym środowiskiem człowieka i nigdy takim nie będą, a duże miasta sprzyjają izolacji,anonimowości, samotności, jednym słowem alienacji jednostki i związanym z tym chorobami psychicznymi. Anonimowość sprzyja także braku kontroli społecznej, co również wiąże się z anonimowością i z nią związanym brakiem zachamowań jak chodzi o przestępczość.

    Mieszkałam w miastach liczących 60tys., pół miliona, 14 tys. mieszkańców i w wielomilionowych metropololiach i z doświadczenia twierdzę, że najłatwiej i najprzyjemniej mieszkało się w małym miasteczku oddalonym o pół godziny drogi od dużego miasta - ośrodka przemysłowego, kulturalnego i akademickiego. Ludzie powinni się znać, jeśli nie osobiście i z widzenia, to przynajmniej móc znać przynajmniej dość szerokie środowiska, co jest możliwe nawet w mieście mającym 60 tys. mieszkańców, choć nie więcej.

    W Polsce, którą trudno obszarowo porównywać z Chinami, Kanadą czy USA, nie są potrzebne wielkie aglomeracje, a sieć małych i średnich miast doskonale ze sobą skomunikowanych szybkimi pociągami i doskonałymi drogami, a nie takimi, jak niektóre "drogi krajowe" szerokości na dwa wozy drabiniaste. Trawą zarastające tory kolejowe, które służyły niegdyś kilku generacjom i łączyły małe miejscowości, powinny zostać przywrócone, a wtedy nie byłoby mowy o żadnej "prowincjonalności", gdyby zewsząd można było się dostać do większego ośrodka w ciągu pół godziny, czy góra godziny, co w każdej wielkiej aglomeracji jest pożądanym czasem podróży do pracy; zdarza się, że ludzie podróżują ponad dwie godziny w jedną stronę. Opowieści, że takie aglomeracje są Polsce potrzebne są kompletną bzdurą.
  • @I.C 12:37:36
    Ludzi JAK DOTĄD w miastach trzyma... zarobek. Przemysłu w sensie dużego, to już nie mamy, więc "mały" (rozproszony) można budować od podstaw w miejscach, gdzie jest przestrzeń.
    Ale do tego muszą być zmienione uwarunkowania... prawno-ekonomiczne.
    Choćby kwestia szybkiego i skutecznego zapewniania "mediów" (prąd, gaz, woda...). Nie jak dziś, oczekiwanie na przyłącze energetyczne... 2 lata, "bo tyle pozwalają przepisy", choć samo wykonanie go to... 2 dni. (pomijam projekt i geodezję). Polikwidowane absurdy w "teorii i praktyce" administracji.

    Sam pochodzę z Warszawy, ale obecnego "zadupia" bym w żaden sposób nie zamienił z powrotem na mieszkanie w niej. Choć fakt, MUSZĘ mieć sprawny samochód, bo do (dobrego i taniego) sklepu mam 7km.

    WTEDY kto będzie chciał "gnieździć" się w kilka osób w małym mieszkaniu w "city", mając możliwość mieszkania w DOMU za podobne koszta?

    Bo transport już MAMY pracujący skutecznie (większość przesyłek poczty /priorytet/ i kurierów dochodzi następnego dnia).
  • @Lotna 16:56:59
    "najprzyjemniej mieszkało się w małym miasteczku oddalonym o pół godziny drogi"

    Ktoś jednak musiał mieszkać w tym mieście. To co Pan/i proponuje to nic innego jak w gruncie rzeczy apartheid gdzie biedota ma mieszkać w miejskich gettach a elity na obrzeżu miasta.

    W tym systemie jaki proponuję nikt nigdzie nie musi jechać bo ma wszystko co potrzebuje na miejscu.

    Sprawa anonimowości jest tylko problemem strukturalnym wynikającym z przywiązania do określonego sposobu budowy wieżowców. Jeśli strukturę piętrową zastąpić struktura komórkową składającą się z kilkunastu lub kilkudziesięciu mieszkań zgrupowanych wokół wspólnego ogrodu i miejsca wypoczynku,, to uzyskamy taki sam efekt jaki mamy w małym osiedlu czy wiosce, bez konieczności pokonywania dziesiątków kilometrów miedzy miejscem zamieszkania a miejscem pracy. Jak to już zaznaczyłem chodzi o koszty funkcjonowania społeczeństwa i państwa i proponowany przeze mnie system minimalizuje je najbardziej, stwarzając jednocześnie podstawy do zwiększenia komfortu życiowego mieszkańców.
  • @Lotna 16:56:59
    Również bardzo sobie cenię tą "prowincjonalność" ;)
  • @I.C 17:22:29
    "musiał mieszkać w tym mieście. To co Pan/i proponuje to nic innego jak w gruncie rzeczy apartheid gdzie biedota ma mieszkać w miejskich gettach a elity na obrzeżu miasta."

    Nic podobnego. Wiele osób chce i lubi mieszkać w centrach miast i nie są oni wcale biedotą mieszkającą w gettach. Nie mówiąc już, że w tej utopijnej doskonałej Polsce żadnych gett być nie powinno - czyż nie? To są ludzie, którzy chcą "mieć wszystko co potrzebują na miejscu". Chcą.

    "W tym systemie jaki proponuję nikt nigdzie nie musi jechać bo ma wszystko co potrzebuje na miejscu. "

    Sęk w tym, że niektórzy 1) lubią podróżować 2) chcą mieć wybór, czy mieszkać w małej mieścinie, dużym mieście, w wielomilionowej metropolii czy na wsi.
    To co proponujesz to zwykle zniewolenie i poświęcanie jednostki ludzkiej jakimś wydumanym ideałom. Cel uświęca środki. A od dawna iadomo, że nie uświęca.
  • @I.C 17:22:29
    "Jeśli strukturę piętrową zastąpić struktura komórkową składającą się z kilkunastu lub kilkudziesięciu mieszkań zgrupowanych wokół wspólnego ogrodu i miejsca wypoczynku,, to uzyskamy taki sam efekt jaki mamy w małym osiedlu czy wiosce, bez konieczności pokonywania dziesiątków kilometrów miedzy miejscem zamieszkania a miejscem pracy"

    To jest właśnie tworzenie getta pracowniczego. Miasto to jednostka administracyjna o wiele bardziej kompleksowa niż zakład pracy, dom, szkoła, sklep i park. To nie jest "taki sam efekt", czego dowodem osiedla- sypialnie w Ameryce. To one są prawdziwą prowincją, która nie jest ani miastem, ani wsią i nie oferuje mieszkańcom niczego poza bliskością zakładu pracy i zaspokojeniem podstawowych potrzeb.
    Ponadto miasta, które są zgromadzone wokół jednego czy nawet kilku zakładów pracy, sklepu i parku, nie mają przyszłości w razie przebranżowienia czy zlikwidowania zakładu pracy. Dowodów tego było mnóstwo w Kanadzie i USA, gdzie miasteczka znikały praktycznie z powierzchni ziemi, w momencie, gdy został zlikwidowany zakład pracywokół którego były zbudowane.

    Proponujesz powielanie upadłych projektów, które mają służyć NWO, zamiast po prostu poprawienia tego, czego w Polsce brakuje - doskonałej komunikacji.
  • @interesariusz z PL 10:57:16
    "cała polska emigracja niech sobie zostanie za granicą i nie bruździ,"

    Pamiętasz może kto jest szefem szefów na NEonie?

    Buhahaa!!! ;-DDDDDD

    Serdecznie pozdrawiam :-)
    Z emigracji.... :-(
  • @Lotna 17:35:18
    "Sęk w tym, że niektórzy 1) lubią podróżować"

    Chciał/a Pan/i powiedzieć: stać po 4 godziny dziennie w korkach.

    Jeśli się komuś to podoba to dlaczego nie. Tak jak to wyraźnie podkreśliłem, nowa infrastruktura państwa powinna zaistnieć obok już istniejącej, bez naruszania już istniejących struktur. W przeciągu lat okaże się że większość ludzi i tak dobrowolnie zdecyduje się na nowe metropolie. Zalety jakie one mają do zaoferowania są po prostu nie do odrzucenia.
    Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby jeden z drugim mieszkał dalej w "Zadupiu górnym". Ono też możne mieć swój urok.
  • @Lotna 17:35:18
    https://foto.spanie.pl/big/236444.jpg

    http://img.interia.pl/biznes/nimg/2/0/Dom_ogrodem_cenie_6893663.jpg

    https://media-cdn.tripadvisor.com/media/photo-s/06/32/29/ae/villetta-val-di-sole.jpg

    http://bi.gazeta.pl/im/3/9008/z9008553IE,Widok-na-jedna-z-dzielnic-Szanghaju.jpg

    Gdzie chcesz zamieszkać?
  • @I.C 12:37:36
    "większość chce mieszkać w mieście a nie gdzieś na zadupiu."

    Sru tu tu tu ;-))))

    Większość wierzy w demokrację i agresję Rosji na Krymie ;-DDDDD

    A na "zadupiu" jest więcej spokoju, woda czystsza, powietrze zdrowsze, jest więcej zieleni.

    Gdy masz samochód i internet to miasto staje się zadupiem.

    A poza tym to wszystkie debilne "...izmy" powstają w miastach. Coś się ludziom w głowach przewraca od zagęszczenia - i tu Szanowny Laurentp ma absolutną rację.

    Pozdro!
  • @zadziwiony 12:39:38
    "Pewnie jestem za stary na taką wizję życia, więc zostanę na wsi póki jeszcze istnieją."

    Wysyłam wiejskie pozdrowienia! :-)
  • @Oświat 17:54:10
    to jest demagogia. Zarówno ja jak i Pan dobrze wiemy jak znikoma ilość ludzi może sobie pozwolić na to, aby tak mieszkać.

    Prawda jest taka, że dla miast nie ma alternatywy. Chodzi oto aby stworzyć takie miasta w których ludzie będą mieszkali chętnie, skoro już muszą.
  • @I.C 18:06:49
    Nie do końca masz rację. Właśnie moja siostrzenica kupiła mieszkanie w Pruszkowie za cenę niedużego nowego domu z działką w mojej okolicy.
  • @zadziwiony 18:24:33
    "za cenę niedużego nowego domu"

    zastanowiło to Pana dlaczego?
  • @Jasiek 17:57:39
    "A na "zadupiu" jest więcej spokoju, woda czystsza, powietrze zdrowsze, jest więcej zieleni."

    ale również brak lekarzy, sklepów, kin, teatrów, imprez wszelkiej maści. Jednym słowem wszystkiego co nazywamy cywilizacją.

    No cóż, być pustelnikiem to niezbyt atrakcyjna alternatywa, przynajmniej dla olbrzymiej większości społeczeństwa.
  • @ Ałtor ;-))) , @ All
    Ale Szanowny Autorze nakombinowałeś ;-DDD
    Jakieś wieżowce na setki metrów, z rolnictwem w środku (dopłatami też?), hyperlupy, kupa ludzi, podział na regiony...

    Podczas gdy siła ekonomiczna państwa w świecie zachodnim i pochodnych bierze się z tej triady:

    - niskie daniny
    - skuteczne prawo
    - suwerenność monetarna

    Tylko te trzy zasady. Oczywiście każdy kraj odszedł od nich w różne strony i dlatego nie ma jednej drogi naprawy, ale źródło dobrobytu jest jedno. Właśnie te trzy zasady.
    Oczywiście należy je stosować zgodnie z uwarunkowaniami naturalnymi, klimatycznymi itp i tu jest rola elit/w-ład-ców.
    Ale na pewno rozwiązaniem nie są kolejne kopie kibuców obojętnie jak nowoczesnych.

    Ale 5* dam za poruszenie tematu.

    Ukłony
  • @laurentp 11:03:42
    "A ja się NIE zgodzę, przynajmniej nie z częścią o budowie "mrowisk"."

    Kuźwa, to może być coś gorszego - to mogą być ultra nowoczesne KIBUCE z totalną inwigilacją.
    Załamka, że komuś na NEonie takie klimaty się udzielają ;-DDD

    Pozdro!
  • Autor.
    To jest "groch z kapustą" i znany pisarz, W.Łysiak skomentowałby to tak:" waszmości something pojebałoś"!!! Autor jest marzycielem i nie birze pod uwagę, że Państwa nie reformuje się "na wariata" i to wymaga czasu! Najpierw trzeba było zrefomować i oczyścić Trybunał Konstytucyjny a potem nastąpiła reforma sądownictwa, bo sądy muszą działać uczciwie i skutecznie! Teraz nastąpił czas na dalsze reformy i rząd PIS je robi i będzie robił! Metody przedstawione w artykule są dobre w Afryce, gdzie działa się bezwzględnie i a potem przychodzi zmiana i nowi siepacze robią tak samo!
  • @I.C 12:28:50
    Te tezy można było opisać 3* krócej!!!
  • @Oświat 17:54:10
    "Gdzie chcesz zamieszkać?"

    W kibucu!!! ;-DDDD

    Pozdro!
  • @I.C 18:06:49
    Czy ty , człowieku posiadasz jakieś wykształcenie ekonomiczne lub prawnicze??? Po twoich "tekstach z gatunku science fiction" przypuszczam, że nie i pewnie jesteś co nieco porąbanym liberałem!!!
  • @I.C 18:40:13
    "ale również brak lekarzy, sklepów, kin, teatrów, imprez wszelkiej maści. Jednym słowem wszystkiego co nazywamy cywilizacją."

    No przecież pisałem, że jak się ma samochód i internet.
    Za nic mnie nie przekonasz, że ten cały miejski pierdolnik to cywilizacja.
    Co komu szkodzi, że w większej wsi jest kino, przychodnia, ośrodek kultury, jakiś sklep?
    Ja w takiej wsi żyłem - byli lekarze, młyn, piekarnia, apteka, księgarnia, gok, szkoła, przedszkole, nie tylko sklepy ale i pawilony handlowe, obwodnica (Warszawa ma? ), intensywnie działająca komunikacja autobusowa, warsztaty itd...

    Jak ktoś chciał mógł jechać do Warszawy, ale chętnych za dużo nie było... bo życie to nie impreza a potem szpital ;-DDDD
  • @zibi 18:50:31
    "Państwa nie reformuje się "na wariata" ..."

    Solidarność! Solidarność! ;-(

    Jakieś skojarzenia?

    Ukłony
  • @Jasiek 18:48:20
    niskie daniny
    - skuteczne prawo
    - suwerenność monetarna

    Ależ drogi Panie takie bajeczki to proszę wciskać jakimś gówniarzomż.
    Chyba że miał to być dowcip.
  • @Jasiek 18:50:07
    "być ultra nowoczesne KIBUCE"

    Niektórzy mają skojarzenia z tym, co im duchowo najbliższe.
  • @I.C 18:06:49
    "...Zarówno ja jak i Pan dobrze wiemy jak znikoma ilość ludzi może sobie pozwolić na to, aby tak mieszkać..."

    Dobrze, ale... czy to co jest TERAZ (przemysł, ekonomia "kapitalizma" itp) ma rzutować na PRZYSZŁOŚĆ? Potencjalnie na choćby 100 lat?

    W dzisiejszych czasach JUŻ mamy fabryki silnie zrobotyzowane, gdzie paru(dziesięciu) ludzi nadzoruje całą fabrykę. "Resztę" robią roboty.
    A możemy ZAŁOŻYĆ, że ten trend będzie się nasilał geometrycznie.
    Hamulcem wydaje się bardziej (też PRZEŻYTEK, "kapitalIZM") ekonomia a nie technologia.
    Ale wyjścia innego jak zmiana ustroju gospodarki nie ma, bo w obecnym "obżydliwie bogaci żydzi" będą mieli 99.9% "majątku", a pozostałe MILIARDY co? Głód i wojnę?

    Pracujemy by żyć? (a za chwilę większość robót wykonają roboty). Czy żyjemy, żeby pracować (Ja, ja, arbait macht frei, BYŁO!).
  • @I.C 18:40:13
    "...ale również brak lekarzy..."

    BZDURA, proszę Szanownego Pana!
    Mieszkam na "zadupiu", w siedzibie Gminy (4km) Ośrodek Zdrowia (świetny lekarz, BRAK kolejek), do dobrze zaopatrzonego i taniego sklepu 7km, może to nie "wielki market" ale ze 200-300m2 powierzchni wystarcza.
    Kino proponuję domowe, nie da się porównać komfortu (no i możliwości włączenia "pauzy" na czas przyniesienia sobie piwa z lodówki ;p).

    Jak już pisałem, pochodzę z Wwy, mieszkałem tam ~30lat, więc "coś" o życiu wielkomiejskim wiem. I tam się czeka na byle "świstek" "ile ustawa pozwala", TUTAJ dostaje się większość "od ręki"... Szok dla mieszczucha.
    Oczywiście, NIE KAŻDA mała gmina jest DOBRZE zorganizowana, ale to kwestia LUDZI, nie ufojudków.
  • @I.C 19:13:04
    "Ależ drogi Panie takie bajeczki to proszę wciskać jakimś gówniarzomż."

    To nie są bajeczki.
    Odejście od tych zasad to śmierć dla danego państwa.
  • @I.C 19:14:51
    "Niektórzy mają skojarzenia z tym, co im duchowo najbliższe."

    Lub z tym co ich przeraża :-)
    A kibuc tym właśnie jest.
    Tym bardziej piętrowy.... jej! :-(
  • @I.C 19:13:04
    "Ależ drogi Panie takie bajeczki to proszę wciskać jakimś gówniarzomż."

    Jak dla Ciebie niskie daniny, skuteczne prawo i suwerenność monetarna są bajeczkami, to sam sobie wystawiasz świadectwo.

    Żegnam
  • @I.C 16:23:27
    "Wystarczy uruchomić, zablokowaną równowagę systemu demokracji"

    Pytanie tylko jak.

    Stara kasta nie pozwalała ruszyć blokady.

    Od jutra nowy KRS z nową techniką cyfryzacji w systemie binarnym, musi skreślić z konstytucji wagę trójki, ponieważ taka nie występuje w żywej matematyce.

    Proste ale b. ciężkie zadanie "uruchomić, zablokowaną równowagę systemu demokracji" w związku z obcym naciskiem na utrzymanie starego trójpodziału władzy.
  • @Jasiek 19:55:44
    "niskie daniny, skuteczne prawo i suwerenność monetarna"

    są abstrakcją. Gdzie ma Pan niskie podatki, obiektywny i niezależny system prawny i uczciwy system finansowy. To są rzeczy które istnieją tylko w teorii. Mnie interesują zmiany praktyczne, które w realny sposób mogą zmienić życie większości ludzi tak aby było ono godne człowieka.
  • @laurentp 19:24:07
    Drogi Panie,

    propagowany przez Pana model życia jest dla większości ludzi nieatrakcyjny, co gorsza jest również fizycznie nie do zrealizowania.
    No chyba, że jest Pan zwolennikiem depopulacji Polski i pragnie wymazania jej z mapy świata.
    Tylko że ja pragnę dokładnie tego odwrotności.
    Widocznie dlatego nie możemy się zrozumieć.
  • Co za pierdły.
    Czyste lewackie wypociny.
  • @I.C 22:04:00
    "...No chyba, że jest Pan zwolennikiem depopulacji Polski i pragnie wymazania jej z mapy świata..."

    DEkoncentracji a nie DEpopulacji. Krańcowo odmienne pojęcia.
    Miasta dawno przekroczyły próg zagęszczenia, powyżej którego rośnie tylko patologia i agresja. (Udowodnione na szczurach, przypominam).

    No i nie muszą już spełniać roli do której zostały stworzone:
    obrony mieszkańców przed przyrodą i wrogami.

    Proponuję, aby przetestował Pan "swoich wyznawców", gdzie woleli by mieszkać, mając "dochód gwarantowany". W blokowisku, czy w "domku z ogródkiem" na przedmieściach...
  • @AlexSailor 22:04:09
    Spokojnie, żytki przerabiali już kibuce i wyszedł niewypał.
    Nie ma potrzeby powtarzania eksperymentu :).
  • @
    Dla mnie I.C. jest ciekawszym z blogerów nie obrażając nikogo szczególnie Nikandera który jest w temacie od lat.Ogólnie brakuje rozwiązań i nie tylko w sensie ekonomicznym który jednak nadaje sedno reszcie.Brakuje mi ważności Polaka nad samym sobą jego dumy z bycia może tego szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie.Jestem emigracją postsolidarnościowa i istnieje w bycie który jak Pan Szanowny zauważył istnieje tylko na przeczekanie czego?
  • @I.C 21:55:26
    "Gdzie ma Pan niskie podatki, obiektywny i niezależny system prawny i uczciwy system finansowy. To są rzeczy które istnieją tylko w teorii."

    A gdzie są wielusetmetrowe wieżowce z farmami w środku, połączone hyperloopami?

    Brak niskich danin, dobrego prawa i suwerenności monetarnej to rezultat lewackiej patologii, ale niskie podatki istniały wcześniej (np CK), kara śmierci była nawet w PRL, a suwerenność monetarna była normalnością już w starożytności do ok. początków XXw.
    Więc nie wal mi tu ściemy, że to tylko teoria.
    Odeszliśmy od zasad i w całej UE zaczęło brakować 100 mln ludzi do roboty. I są problemy z demografią, gospodarką i długami. No ale może to dla Ciebie też tylko teoria ;-/
  • O tajnych planach Tajnego Światowego Władzy Centrum /TŚWC /wobec Słowian , w tym wobec Rosjan , Ukraińców , Polaków
    oraz Żydów zamieszkałych na terenach Słowian
    https://detektywjarzynski.blogspot.com/2018/03/o-tajnych-planach-tajnego-swiatowego.html
  • @I.C 17:53:13
    ""Sęk w tym, że niektórzy 1) lubią podróżować"

    Chciał/a Pan/i powiedzieć: stać po 4 godziny dziennie w korkach."

    Nie, niczego takiego nie chciałam powiedzieć.

    Napisałam przecież, że Polsce jest potrzebna "sieć małych i średnich miast doskonale ze sobą skomunikowanych szybkimi pociągami i doskonałymi drogami, a nie takimi, jak niektóre "drogi krajowe" szerokości na dwa wozy drabiniaste. Trawą zarastające tory kolejowe, które służyły niegdyś kilku generacjom i łączyły małe miejscowości, powinny zostać przywrócone, a wtedy nie byłoby mowy o żadnej "prowincjonalności", gdyby zewsząd można było się dostać do większego ośrodka w ciągu pół godziny, czy góra godziny, co w każdej wielkiej aglomeracji jest pożądanym czasem podróży do pracy"

    A więc, jeśli stanie w korku, to co najwyżej przez godzinę, a jeśli brać pod uwagę pociągi, to żadnych korków by w ogóle nie było.

    Proszę czytać ze zrozumieniem.
  • @Lotna 01:56:48
    Dokładnie,
    pół godzinki "pociągiem podmiejskim" i góra drugie pół metrem / komunikacją "przymusową".
    To jest IMO do zaakceptowania.
    Zwłaszcza biorąc pod uwagę czas potrzebny w centrach miast na "upolowanie" miejsca parkingowego (bezpłatnego!). Już w ~2000 w Wwie to mogło być i pół godziny na SAMO parkowanie (i dojście piechotą).
  • @laurentp 03:48:17
    No właśnie, tym bardziej, że gdy ten większy ośrodek nie będzie żadną wielką metropolią, a średniej wielkości, przyjaznym mieszkańcom miastem, to dojazd komunikacją miejską nie potrwa dłużej niż pół godziny.

    (Chociaż z drugiej strony... kto wie, może te wieżowce na setki metrów, o których pisał Jasiek, z rolnictwem w środku i koniecznie z dopłatami na rolnictwo... to jest to!? Wychodzisz na oszklony taras, albo wchodzisz do jakiegoś pomieszczenia z lampami udającymi słońce, w tym swoim molochu- mrówkowcu, w którym mieszka kilkanaście tysięcy osób, a tam krowa ryczy, albo szumi genetycznie modyfikowana kukurydza czy rzepak... Ach, jaka piękna przyszłość...!)
  • Przepraszam, czy autor jest naiwny ?
    Polska nie ma żadnych elit. Mamy grupy służące innym państwom, narodom. Żaden PIS, ani PO nie zrobi niczego by poprawić los Polaków ponieważ te partie nastawione są na ich drenowanie. Polacy natomiast w swej większości ufają tym zdradzieckim partiom. Wadą, też jest ogromnie skłócenie partii niezależnych, które to pewnie są skłócane przez agentów państwa.
    Nie ma mowy o żadnych reformach dopóki nie zmieni się społeczeństwo polskie.
  • @I.C 21:55:26... Mnie interesują zmiany praktyczne....
    Mnie również...

    Czy we dwóch łatwiej o zmiany praktyczne?

    https://3.bp.blogspot.com/-pCMnYu-n114/WpUn1lCC35I/AAAAAAAAR2E/mkrLHKSGdBcOc9jjUV57K8eZlM-ldd-ngCLcBGAs/s400/NARADA11.png
  • Fundamentem rozwoju jest edukacja TECHNICZNA a nie Narodowa
    Jeżeli chcemy się rozwijać gospodarczo to musimy stworzyć bardzo dobrze wykształcone kadry techniczne.
    To wymaga czasu zmiany programów edukacyjnych na ambitniejsze
    wymaga systemu selekcji najzdolniejszych do wyższych pięter edukacji.
    Wyższy poziom edukacji wymaga innego podejścia do wykładowców.
    Wysoki prestiż materialny ale i wysokie wymagania merytoryczne (to nie są fuchy dla szwagrów czy zblazowanych bezpłodnych intelektualnie profesorów albo intelektualnych miernot z koneksjami)
    Finansowanie należy przekierować na kierunki TECHNICZNE apolityczne
    a budujące gospodarkę. Trzeba obciąć finansowanie kierunków politycznych (politologia, historia, socjologia...to wszystko to bezproduktywne kierunki skrajnie zideologizowane).

    To trzeba zrobić natychmiast (to jest fundament siły Rosji).

    Zmiany w gospodarce to repolonizacja szeroko pojęta.
    Preferowanie firm Polskich (kredyty, ulgi, zlecenia) i pilnowanie firm zagranicznych przed "optymalizacją podatkową"
    Polski rząd nie powinien niczego zlecać firmom zagranicznych, rządowe zlecenia powinny trafiać do Polskich firm ze znacznym kapitałem państwowym (nie tyczymy prywaty, szwagrów czy zagranicy) .

    Państwo powinno preferować firmy (średnie i wielkie) z Polskim kapitałem państwowym. Powinie powstać program Polonizacji gospodarki.
    Polska firma prywatna nie całkiem jest Polska bo ona jest prywatna czyli jest niezależna od polityki państwa a zależna od widzimisię właściciela.

    Duże firmy, koncerny powinny posiadać dominujący kapitał państwowy.
    średnie firmy dominujący kapitał samorządowy a najmniejsze firmy już mogą być czysto prywatne.
    Czyli proporcjonalnie do skali działania firmy rośną udziały kapitału Państwa Polskiego w ten sposób gospodarka realizuje programy Państwa Polskiego w interesie Narodu Polskiego.
    Prywata nawet Polska realizuje swoje prywatne interesy najczęściej ze szkoda dla interesu Państwa i Narodu jako całości.

    Państwo powinno małe firmy z dużym potencjałem wspierać finansowo
    dając im możliwości rozwoju w zamian za udziały dla Państwa.
    Tak działają tzw "Anioły Biznesu" (one jednak są instytucjami prywatnymi i działają w interesie prywaty najczęściej zagranicznej)
    Państwo powinno być takim największym Aniołem Biznesu.
    Jednym słowem Edukacja techniczna (wręcz kult nauki i techniki)
    oraz repolonizacja gospodarki i Państwo jako największe "Anioły Biznesu" dla Polskich firm.

    To program na już na teraz na dzisiaj.
    Efekty pojawią się w ciągu kilku lat.
  • @thomx 09:01:08
    Polska ma wspaniałe Elity wychowane wyedukowane w PRLu.
    Niestety te Elity nie mają pod żydowską okupacją nic do gadania.

    Polską od 89r rządzą solidaruchy oraz KK czyli żydowskie sługusy, sprzedawczyki, miernoty wylansowane przez żydowskiego okupanta do władzy.

    W Polsce jest potencjał rozwojowy niszczony od 89r ale ciągle istnieje.
    Trzeba tylko wyzwolenia spod żydowskiego buta .a wszystko wróci na swoje miejsce.
    Bandyci, złodzieje , zdrajcy, sprzedawczyki staną się znowu bandytami, złodziejami.... przestaną być "elytami", "bohaterami"...
    A prześladowani przez solidaruchów oraz KK Polacy wrócą na soje właściwe miejsca zgodnie z poziomem kompetencji...
    Prawda i kłamstwo też wrócą na swoje miejsce...

    Od 89r żyjemy w kraju talmudycznego odwrócenia ról dobra i zła, prawdy i kłamstwa...
    Cały zachód w tym talmudycznym g..nie gnije co najmniej od czasów II wojny światowej.
  • @Oscar 09:43:58
    Jeszcze trochę o ziemi Polskiej.
    Konieczna jest reforma ziemska polegająca na ograniczenie własności prywatnej ziemi do parceli po siedlisko rodzinne (np max 2 ha na wsi i mniej w mieście).
    Reszta ziemi (terenu) powinna być dzierżawiona od państwa pod produkcję i opodatkowana (podatek dzierżawny)
    Prawo do dzierżawy powinni posiadać dotychczasowi właściciele (ale też płacić Państwu, Gminie za dzierżawę.
    Stawki uzależnione od produktywności ziemi.
    Wyższe za grunty przemysłowe niższe za nieużytki.
    Podobnie z jeziorami, lasami, rzekami, plażami orskimi... dzierżawa tak ale własność nie.

    Polska ziemia jest własnością narodu Polskiego jako całości a nie prywatną własnością kilku oligarchów.
    Polskiej ziemi nie można sprzedawać zagranicy ale można ją dzierżawić na korzystnych dla Polski warunkach).

    Taka reforma jest niezbędna by umocnić Państwo Polskie.
    W Polsce jedynym suwerenem jest Naród Polskie a jego reprezentantem z ograniczonymi konstytucją i ustawami uprawnieniami, są władze Polskie.
  • @Zbigniew Jacniacki 09:38:53
    Jak to mówi ludowe przysłowie.

    "Co dwie głowy to nie jedna"
  • @thomx 09:01:08
    "Przepraszam, czy autor jest naiwny ?"

    Autor nie jest naiwny, tylko ma cichą nadzieję, że nie jest aż tak tragicznie jak nas to wskazuje to co obserwuje.

    Autor na skłonności do samooszukiwania się, tak zresztą jak wszyscy inni Polacy.
  • @Lotna 01:56:48
    "Napisałam przecież, że Polsce jest potrzebna "sieć małych i średnich miast"

    Polska ma już siec małych i średnich miast i co?
    Tylko szerzy się w nich korupcja i mafijne struktury, panuje marazm i kompletna niezdolność do stawienia czoła wyzwaniom współczesności.
    Oczywiście dla niektórych sil, niekoniecznie patriotycznych, takie bierne, małomiasteczkowe społeczeństwo Dulskich jest optymalne do pasożytowania na nim.

    Dla mnie tak żyć to lepiej się od razu zastrzelić.

    Ale pewnie o to chodzi aby się młode pokolenie z nudów i braku perspektyw pozabijało.
    Co niektórzy tutaj marzą o depopulacji Polaków.
    Dla mnie silna Polska, to Polska jak najliczniejsza.
  • @Oscar 10:03:56
    "Konieczna jest reforma ziemska"

    Pomysł warty rozważenia, ale czy KK pozwoli.
  • @dlaczego ja 22:39:03
    "Ogólnie brakuje rozwiązań i nie tylko w sensie ekonomicznym który jednak nadaje sedno reszcie."

    Tobie też "moja" triada nie pasuje? ;-)

    3m siem.
  • @Lotna 08:19:37
    "kto wie, może te wieżowce na setki metrów, o których pisał Jasiek, z rolnictwem w środku i koniecznie z dopłatami na rolnictwo..."

    Aj, kuźwa, to nie ja.
    Aj waj!
    Ja tylko przytoczyłem z "tfórczości" Ałtora.

    Pozdro!
  • @I.C 10:45:14
    "Tylko szerzy się w nich korupcja i mafijne struktury, panuje marazm i kompletna niezdolność do stawienia czoła wyzwaniom współczesności. "


    A jakie są te "wyzwania współczesności"?
  • 1*
    bełkot humanisty niczym plagiat jakiegoś przemówienia Gierka..czy obecnie Morawieckiego.. w wielu kwestiach zgoda.. pisać to można sobie.. bez wypierdolenia 100.000 sprzedajnych antypolskich kurew z synekur, nic w tym kraju nie można będzie zmienić, taka jest rzeczywistość niestety :(

    Ch..d.. i kamieni kupa, jak to wieszcz Sienkiewicz powiedział..

    Autor chyba jest odrealniony, spadł z choinki?
  • @Oscar 10:03:56
    Także postuluję brak własności ziemi, tylko jej dzierżawę celową.. ale jak to odkręcić, jak repatriant z akcji Wisła dostał hektary pod Wrocławiem czy Poznaniem, a jego dzieci/wnuki sprzedały to developerowi za grube miliony?, a polski chłop trzyma ziemię, skupuje, sieje i orze aby rodzinę wyżywić?? nie mam pojęcia jak to rozwiązać, chyba że zniesienie prawa własności, konfiskata wszystkiego i zaczęcie budowy cywilizacji od jaskini i krzesiwa.. trudny temat :(( Wielki globalny kataklizm rozwiąże sprawę, zrówna wszystkich.. wtedy tylko będzie można budować nowy system oparty na pracy i wartościach, a nie pieniądzu i posiadaniu..
  • @wk..ny 13:45:58
    Wystarczy wprowadzić opłaty za grunty ze zwolnieniem
    do określonego poziomu.
    Dla siedlisk rodzinnych do 2 ha na wsi zwolnienie (jedno mieszkanie na rodzinę w mieście)... podobnie grunty produkcyjne.
    Własność prywatna powyżej limitu opodatkowana (dość mocno)
    Własność dzierżawna opodatkowana znacznie korzystniej.
    Oraz zakaz poddzierżawienia ziemi (inaczej zaraz szwagry wydzierżawią całą Polskę i będą poddzierżawiać czyli pasożytować na tych którzy chcą produkować.).

    I to wystarczy.

    System sam się "wyreguluje".
    Wystarczy jedna ustawa z opisanymi mechanizmami.
    Może być na początku kulawa w sensie nie obejmowania wszystkich przypadków ale obejmie ponad 90% gruntów w Polsce na pewno.
  • @Oscar 14:25:33
    jestem za, a nawet przeciw katasrowi..
    wprowadzenie ze zwolnieniem dla jednego siedliska rodzinnego, będzie furtką do opodatkowania wszystkich.. tak jak Viatoll miał być tylko dla aut powyżej 3,5t. teraz chcą wdrożyć dla wszystkich :( Pazerności rządzących z którejkolwiek opcji nie ma końca..
  • @wk..ny 14:58:08
    Każdy system można zdegenerować.
    To niestety prawda.

    Powinien być zapis w Konstytucji że każda rodzina ma prawo do własności jednego siedliska.

    To rodzi problemy spadkowe tej własności.
    Bo jak jest kilka dzieci to siedlisko już za małe.
    Wtedy Gmina powinna udostępniać ziemię gminną (państwową)...
    Jeśli spadkobiercy mają już swoje siedliska to muszą zdecydować które biorą
    na własność a drugie mogą np. dzierżawić lub nie.
  • @Oscar 15:45:06
    Obecną konstytucję należy wyrzucić do kosza chociażby za zapis, że obywatel Polski jest Polakiem..

    Jakimkolwiek zmianom konstytucji jestem przeciwny, dopóki jakiś jeden żyd będzie parchate łapy do tych zmian dokładał.

    Problemy spadkowe są mało ważne mając powyższe co napisałem na uwadze.
  • @wk..ny 16:27:55
    to charakterystyczne że Polak żydem być nie może
    a żyd może być jednocześnie Polakiem, Amerykaninem, Francuzem, Niemcem i żydem... i czymkolwiek chce ...

    To jedna z żydowskich systemowych przewag nad resztą gojów.
  • @Oscar
    przerób te 2 ha na 3ha bo tyle mam i jeden mi zabiorą.....
  • @zadziwiony 18:01:43
    przerabiam.. 3h.
  • @I.C 10:45:14
    "Polska ma już siec małych i średnich miast i co?"

    Czy doprawdy nie potrafisz przeczytać całego zdania ze zrozumieniem, czy tylko udajesz?

    I co? I to, że nie ma między nimi łatwego i szybkiego połączenia. Mowa tu nie tylko o małych miastach, ale także całkiem sporych. Dla przykładu, jeszcze kilka lat temu z Jeleniej Góry nie można było się wydostać pociągiem po 16:00 czy 17:00. Tu właśnie jest problem. Polska nie jest jakimś ogromnym obszarem i można by było mieszkać praktycznie wszędzie, gdyby istniała sieć dobrych dróg i szybkich pociągów przez całą dobę.
  • @Lotna 18:20:11
    To ty masz wyraźnie problem ze zrozumieniem konsekwencji tego co piszesz.

    Nie chcesz chyba nikomu wmówić że połączenia drogowe zmienią coś w tych problemach z jakimi borykają się takie pipidówy.

    Niemcy mają doskonałą siec dróg i mimo to wieś dla nich jest tylko wtedy atrakcyjna jeśli do metropolii blisko. Nie mieszkają tam jednak dobrowolnie. Po prostu na mieszkanie w mieście ich nie stać.

    Poza tym, kto ma zapłacić za połączenia komunikacyjne do Twoich pipidówek oraz na utrzymanie tej całej infrastruktury.

    Jak się domyślam nie ich mieszkańcy, a więc na koszt innych.
    Kolejny przykład polskiego egoizmu i myślenia tylko o sobie.
  • @I.C 18:47:12
    "Poza tym, kto ma zapłacić za połączenia komunikacyjne do Twoich pipidówek oraz na utrzymanie tej całej infrastruktury."

    Aj waj, aj waj!!!!

    Państwo płaci na utrzymanie dróg krajowych, województwo wojewódzkich, gmina gminnych. Jeśli przebiega przez kilka gmin to gminy płacą odpowiednio do odcinków.

    "Jak się domyślam nie ich mieszkańcy, a więc na koszt innych."

    Każdy kto płaci podatki zawsze coś utrzymuje. Lepiej żeby poszły na utrzymanie infrastruktury niż leczenie chorób cywilizacyjnych wynikłych z przeludnienia miast.
    A poza tym to pieniądze na inwestycje są także uzależnione od suwerenności monetarnej.
    No ale dla Ciebie to bajka dla gówniarzy...
  • @Lotna 16:56:59
    "Miasta i wieżowce nie są naturalnym środowiskiem człowieka i nigdy takim nie będą, a duże miasta sprzyjają izolacji,anonimowości, samotności, jednym słowem alienacji jednostki i związanym z tym chorobami psychicznymi"

    >> racja.
    Ale obecny rząd zadbał by Polak bez 'kwalifikacji' nie mógł nabywać ziemi rolnej i tworzyć sobie alternatywnego życia.
    Za to 'kościoły' i 'związki wyznaniowe' (w tym gminy żydowskie) nabywać mogą.
  • @Oświat 17:54:10
    Zamiast wieżowców:
    http://www.ekogazeta.eu/ekodom/item/1017-mieszkac-inaczej-zamiast-wiezowcow.html
  • @thomx 09:01:08
    Polska nie ma żadnych elit. Mamy grupy służące innym państwom, narodom. Żaden PIS, ani PO nie zrobi niczego by poprawić los Polaków ponieważ te partie nastawione są na ich drenowanie. Polacy natomiast w swej większości ufają tym zdradzieckim partiom.

    >> To prawda. tTrzeba zacząć od zmiany świadomości.
  • @Oscar 09:43:58
    Jednym słowem Edukacja techniczna (wręcz kult nauki i techniki)..

    >>> i dokąd zaprowadzi nas ta edukacja techniczna przy braku choćby edukacji emocjonalnej ?
    Już dziś 20% społeczeństwa ma zaburzenia psychiczne od życia w tzw. "cywilizacji" http://forsal.pl/artykuly/998390,szokujace-dane-20-proc-spoleczenstwa-ma-zaburzenia-psychiczne.html
  • @Krzysztof J. Wojtas 13:46:43 Wizji i idei która porwie....
    ..serca i umysły ludzi
    Tego nam potrzeba
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:53:32 Wizja i idea ....a z niej cel
    ..wypływający....
    to jest to czego nam Polakom potrzeba
  • @goodness 15:33:28 Mityczny system równowagi....
    ..a co to jest ?
    Zrozumiał Pan już ?
  • @goodness 21:05:39 Proszę napisać arta o tym mistycznym systemie
    ... bo nikt nie wie o co Panu chodzi
  • @
    Jedna z jaciekawszych dyskusji na Neonie24.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31