Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
118 postów 163 komentarze

O tradycji pochówków ciałopalnych wśród Słowian

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

w początkach historii ludu Etrusków zmarli po śmierci podlegali kremacji, aby w ogniu stosu pogrzebowego dusza zmarłego oczyściła się z popełnionych przez niego grzechów

O tradycji pochówków ciałopalnych wśród Słowian

 

Jednym z głównych powodów utrzymywania się legendy o antycznym pochodzeniu narodów krajów Europy zachodniej jak i o napływowym charakterze ludów słowiańskich, jest niemożność pozyskania materiału genetycznego ze szczątków żyjących w tamtych czasach ludzi. Wiązało się to z powszechnością stosowania w czasach prehistorycznych i antycznych pochówków ciałopalnych w Europie.

 

Nasi przodkowie Słowianie ułatwili niestety zachodnim mitomanom uprawianie tej kłamliwej propagandy, paląc ciała swoich zmarłych na stosie.

 

Nawet jeśli przypadkowo znalezione zostaną szczątki antycznych mężczyzn to badania przynależności ich do określonej haplogrupy publikowane są tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest pewność tego, że nie należą one do R1a lub I, a więc do haplogrup słowiańskich.

 

Dodatkowo mamy tu do czynienia z niebezpieczeństwem zafałszowania rzeczywistych stosunków ludnościowych na danym terenie, ponieważ istnieją przesłanki do podejrzeń, że tego typu szczątki należały do osobnika o obcym, niesłowiańskim pochodzeniu i przetrwały tylko i wyłącznie dlatego, że został on pochowany według obcego dla danego terenu rytu.

 

Analiza genetyczna takich szczątków daje w tym przypadku kompletnie zafałszowany obraz rzeczywistości, który jest jednak często zgodny z mitami zachodnioeuropejskiej propagandy.

 

Jedynie szczątki ofiar katastrof żywiołowych lub nieszczęśliwych wypadków dają szansę odpowiedzi na pytanie, jaka genetycznie ludność zamieszkiwała dany teren, w danym czasie. To ograniczenie jest jednak z premedytacją przez tzw. „naukowców” ignorowane.

 

W międzyczasie wypracowany został perfekcyjny system fałszowania naszej historii, w którym to systemie centralną rolę pełni „piąta kolumna” nazywająca siebie mianem „polskich historyków”.

 

Polacy i generalnie Słowianie opłacają, z wypracowanych przez siebie ciężką pracą pieniędzy, zdrajców robiących wszystko, aby utrzymać ich w zależności od ich zachodnioeuropejskich wyzyskiwaczy. Oczywiście „polscy” historycy nie są w tych staraniach wyjątkiem, tylko częścią tzw. pożal się Boże „elit”, narzuconych narodowi dla jego zniewolenia.

 

Dlaczego jednak nasi przodkowie przez tysiąclecia stosowali ten zwyczaj chowania zmarłych?

 

Oczywiście domyślaliśmy się, że miało to podłoże religijne, ale tak do końca nie mogliśmy być tego pewni.

 

Zniszczenie świadectw pisanych przez Popiela

 

 

oraz eksterminacja wszystkiego co słowiańskie, trwająca od czasu przejęcia starotestamentowego katolicyzmu przez Piastów, doprowadziło do prawie całkowitego wymazania ze świadomości Polaków ich słowiańskiej historii oraz do wykorzenienia u Polaków poczucia przynależności do kręgu kultur słowiańskich, oraz poczucia solidarności z bratnimi narodami.

 

 

Odkrycie przeze mnie sposobu tłumaczenia tekstów trackich

 

 

macedońskich

 

 

a następnie etruskich

 

 

otworzyło przed nami możliwość wglądu w świat duchowy naszych antycznych przodków.

 

Początkowo tłumaczyłem tylko teksty bardzo krótkie, często składające się tylko z pojedynczych wyrazów i o bardzo ograniczonym zasobie użytych głosek. Z konieczności dotyczyły one spraw codziennych lub były rodzajem rebusów dla zabicia czasu i dla rozrywki.

 

Czym dłuższe jednak były teksty, które udawało mi się rozszyfrować, tym częściej okazywało się, że główną ich tematyką były sprawy duchowe i religijne.

 

 

 

Powoli z tych tekstów zaczął wyłaniać się obraz życia religijnego antycznych Słowian oraz fakt ścisłych powiązań ich wierzeń z wiarą pierwszych Żydów i Chrześcijan.

 

 

 

Jednak nigdzie dotychczas nie ukazało się nam to tak dobitnie jak w tekście który przedstawię poniżej.

Tekst ten znaleziony został na etruskiej urnie.

 

 

Jak i inne etruskie teksty jest on zaszyfrowany, choć w tym wypadku sposób kodowania wiadomości ogranicza się do takiej modyfikacji etruskich liter, aby ukryć w nich inne głoski niż to sugeruje ich początkowy wygląd.

 

 

Oczywiście i ten napis daje się oczytać w obie strony, na co wskazuje ligatura liter „L” i „N”.

 

Na początek ograniczymy się jednak tylko do kierunki z lewej na prawą.

 

Zacznijmy od podziału tekstu na poszczególne wyrazy.

 

 

Pierwszym wyrazem jest słowo „ŻEŻDA

 

 

Jest ono identyczne z rosyjskim słowem „жажда” oznaczającym „pragnienie

 

Następnym jest czasownik utworzony od rzeczownika „жажда” w formie „ŻEŻDVJ” czyli „pragnij

 

 

W kolejnym słowie

 

 

widzimy,że pierwsza litera sugeruje nam głoskę „L”.

 

To samo „L” występuje jednak w dalszych wyrazach, ale tam jest ono obrócone o 180°. Mamy więc w tekście dwa rożne znaki dla zapisania tej samej głoski. To jest oczywiście mało prawdopodobne i jeden z tych znaków musi oznaczać coś innego. Do wyboru mamy dwie możliwości. Albo znak ten oznacza zmienione trochę etruskie „U” albo zapożyczone z łaciny „W”. Ponieważ łacińskie „W” występuje już w tym napisie w innej postaci, pozostaje nam tylko do wyboru „U”.

 

Druga litera tego wyrazu wygląda jak „I” z cyrylicy, jest jednak zmodyfikowaną etruską literą „N”.

 

Odczytanym wyrazem jest więc słowo „UNA” które do dzisiaj spotkamy w gwarowym określeniu „ona”

 

W kolejnym słowie mamy znowu te same zakamuflowane etruskie”U” a następnie literę której jeszcze nie znamy, w formie skreślonej litery „O”.

 

 

Wszystko wskazuje na to, że jest to spółgłoska będąca połączeniem głoski „T” i „SZ”.

 

Razem daje to słowo które czytamy jako „UTSZE” i odpowiadające naszemu „uczy”

 

Kolejne słowo to „ŻUADBE”.

 

 

Doszukamy się w nim podobieństwa do polskiego „żałość” lub „żałoba” ale jeszcze lepiej do rosyjskiego „жалоба” czyli „żalenie” lub „skarga”

 

Dalsze słowo

 

ma dwie zagadki do rozwiązania, pierwszą jest litera wyglądająca na etruskie „N”. Tym razem jednak jest to złożenie znanego już nam „U” i litery „I”. Drugą jest litera „M” która ze względu na dodatkową kreskę równie dobrze może oznaczać ligaturę litery „L” i „N”. 

 

 

W naszym przypadku powinniśmy ją jednak czytać jako zwykłe „M”.

 

 

W ten sposób rozszyfrujemy w tym wyrazie słowo „TWUIM” czyli „twoim”.

 

Następne słowo jest proste do odczytania, jeśli uwzględnimy to, że litera „L” jest w nim odwrócona o 180°.

 

 

Odczytujemy je jako „DETELA” co oczywiście znaczy po polsku „dzieci”. W serbskim mamy jeszcze lepsze podobieństwo do słowa dzieci - „детеј”.

 

Następnie mamy spójnik „W

 

 

oraz słowo składające się z głosek „TŻETŻE”.

 

Znaczenie tego słowa jest trudniejsze do odgadnięcia, szczególnie że Etruskowie nie pitolili się specjalnie o przestrzeganie ścisłych reguł w pisowni. Ich codzienne pismo miało znaczenie praktyczne i każdy interpretował je tak jak mu to było wygodne.

 

Połączenie liter „T” i „Ż” miało w tym wypadku oddać dźwięki mowy, które współcześnie zapisujemy jako połączenie „SZ” i „CZ”.

W ten sposób odczytamy to słowo jako „SZCZESZCZE”.

 

Taka interpretacja pozwala nam na zrozumienie tego, że chodzi tu o miejsce „szczyszczenia” które to obecnie nazwalibyśmy miejscem „oczyszczenia”.

 

Takie miejsce znamy już przecież w religii katolickiej. Jest nim znany wszystkim wierzącym „Czyściec”.

 

Po serbsku do dzisiaj czyściec wymawiamy jako „чистилиште” czyli dźwiękowo w sposób bardzo zbliżony do etruskiego.

W rosyjskim podobnie - „чистилище”.

 

Ostatnim słowem jest wyraz „ŻIL”.

 

 

Oznacza on oczywiście słowo „żył” po polsku.

 

Dosłownie więc zdanie:

 

 

odczytujemy jako:

 

ŻEŻDA ŻEŻDVJ UNA UTSZE ŻUADBE TWUIM DETELA W TŻETŻE ŻIL”

 

co po polsku przetłumaczymy jako:

 

PRAGNIENIA PRAGNIJ, ONO UCZY ŻAŁOŚCI TWOJE DZIECI W CZYŚCU ŻYJACE”

 

Jeszcze lepiej sens tego napisu oddaje zdanie:

 

ZBAWIENIA OCZEKUJ, ONO UCZY POKUTY TWOJE DZIATKI W CZYŚCU ŻYJĄCE”

 

Z dwóch względów omawiany tekst ma rewelacyjne znaczenie dla poznani źródeł religii chrześcijańskiej jak i samych źródeł religijności ludzi czasów antycznych.

 

Pierwszym jest to, że spotykamy się tu u Etrusków z koncepcją „zbawienia duszy”, a więc z przekonaniem, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią człowieka, ale że po okresie oczekiwania w czyśćcu, a więc w miejscu gdzie dusza ulega oczyszczeniu z grzechów jakie były jej udziałem w trakcie życia człowieka, znowu odrodzi się ona w ciele nowo narodzonego człowieka lub zmartwychwstanie.

 

Ta słowiańska koncepcja nieśmiertelności duszy ma więc bardzo stare tradycje i przybrała w przeciągu wieków rożne formy, od reinkarnacji w religiach Hindusów do zmartwychwstania w religii chrześcijańskiej.

 

Jeszcze raz widzimy jednoznacznie,że fundament religii chrześcijańskiej nie wywodzi się z Bliskiego Wschodu i już z całą pewnością nie były jego twórcami ludy semickie.

 

Jest to absolutnie słowiańska koncepcja filozoficzna, która rozprzestrzeniła się wraz z ekspansją ludów słowiańskich na cały świat.

 

Drugim jest dowód na słowiańskie pochodzenie koncepcji czyśćca. Czyli takiego miejsca w którym dusza zmarłego ulega oczyszczeniu z grzechów jakie popełniła osoba zmarłego.

 

Koncepcja czyśćca jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych doktryn religii katolickiej. Jej pochodzenie nie jest dotychczas znane, tym bardziej, że nie ma ona uzasadnienia biblijnego. Mimo to stanowi ona zasadniczy element tej religii i jest jednym z głównych elementów odróżniających ją od innych sekt chrześcijańskich.

 

 

W religii katolickiej czyściec miał być miejscem w którym ogień duchowy wypalałby z duszy zmarłego wszystkie popełnione grzechy.

 

Jak widzimy tak samo widzieli to Etruskowie, a w związku z tym zapewne wszyscy Słowianie tamtych czasów.

 

Przynajmniej w początkach historii ludu Etrusków ta koncepcja była interpretowana dosłownie i zmarli po śmierci podlegali kremacji, aby w ogniu stosu pogrzebowego dusza zmarłego oczyściła się z popełnionych przez niego grzechów. 

 

Oczywiście z czasem, w miarę tego jak przemysł hutniczy, z którego słynęła Etruria, wyniszczył zasoby lasów, pochowki ciałopalne zanikają i stają się przywilejem tylko najbogatszych członków tej społeczności.

Nie spowodowało to jednak zaniknięcia koncepcji czyśćca. Zmianie uległy tylko wyobrażenia dotyczące tego miejsca i ogień fizyczny zastąpiony został ogniem duchowym.

 

Dlaczego ta koncepcja stała się nieodzownym składnikiem katolickiej doktryny religijnej opowiem kiedy indziej. Przedtem czas wrócić do zaniedbanego przeze mnie wątku historii Żydów.

KOMENTARZE

  • @
    Sam podajesz linka do pojęcia "czyściec" , z którego jasno wynika ,że ten termin został "ukuty" dopiero po roku 1000 n e , a Ty go znajdujesz na etruskiej inskrypcji wykonanej na setki lat p n e, i jeszcze dodajesz ,że to chrześcijanie po nich przejęli , to wyjaśnij dlaczego ci chrześcijanie o tym czyśćcu tak długo milczeli , musiało minąć ponad 1000 lat od ukrzyżowania Jezusa i ponad 700 od legalizacji chrześcijaństwa by wreszcie sobie o tym czyśćcu przypomnieli ?
  • Autor
    Nawet jeśli nie jest to prawdziwe, jest intelektualnie świeże i ciekawe. Z uznaniem 5* BJ
  • Czytając ten tekst, choć nie zgadzam się z przyjęciem Etruskowie=Słowianie
    Raczej bym to widział, że Etruskowie to lud pierwotny, tak jak nasze kultury neolityczne, np. kultura lendzelska, ceramiki wstęgowej rytej, czy też amfor kulistych, Krzemionki Opatowskie, megality skrzynkowe to trudno przypisać je Słowianom.
    Koncepcja czyśćca, nie jest chrześcijańską, można ją przypisać kulturze Słowiańskiej, Navie jako czyściec, Wyraj jako niebo. Fakt, że pojęcie to występuje tylko w katolicyzmie może wskazywać tylko na dwie kultury, Słowian i Celtów i jest to pojecie które adoptowane zostało po schizmie wschodniej. Pozycję Słowian osłabia to, że nie występuje w Prawosławiu.
  • @Zawisza Niebieski 19:27:03
    I jeszcze wskażę błąd w określaniu haplogrup. Haplogrupa R1a1, to haplogrupa Słowiańska. Mutacja haplogrupy R1a1a7 wywodzona jest z terenów Polski. Ale haplogrupy I (I1, I2), są to haplogrupy nordyckie wśród usilnie poszukujących Germanów w Europie określane proto-germańskimi
  • @puuuq 00:49:02
    Podałem ten link dla ogólnej orientacji. Oczywiście wszyscy wiedzą, albo powinni wiedzieć, że to co pisze „polska” Wikipedia jest, nazwijmy to tak, dalekie od prawdy, szczególnie jeśli dotyczy to tematów mających nawet daleki związek z historią Słowian.

    Również i w tym wypadku, z racji słowiańskiej tradycji pochowków
    ciałopalnych, próbuje się zataić związek pojęcia czyśćca z tą tradycją.
    Jeszcze by się Polakom ubzdurało, że to całe chrześcijaństwo i judaizm
    to zwykłe plagiaty ich pierwotnej religii.

    Oczywiście trochę inaczej ta sprawa prezentowana jest w Wikipedii
    angielskiej czy też niemieckiej. W nich można się doczytać, że pojęcie
    czyśćca ma równie stare korzenie jak i samo chrześcijaństwo.

    Jego zanik we wczesnym średniowieczu wynikał po prostu z tego, że po
    okresie Justyniana wśród europejskich chrześcijan zaczął dominować
    słowiański arianizm, a katolicyzm w praktyce zanikł, o czym wielokrotnie pisałem i na co przedstawiłem też wystarczająco spójne dowody.

    Arianizm zaś odrzucał to pojęcie całkowicie.

    Arianizm przetrwał najdłużej w Hiszpanii i w Bizancjum. W Hiszpanii wytępiła go ostatecznie inkwizycja (pogromy Katarów) a w Bizancjum wyewoluował do Prawosławia. Co zresztą widzimy to po samej nazwie tej religii „Prawo Słowian”

    Chrześcijaństwo w wydaniu etruskim (czyli tzw. wiara katolicka)
    przetrwało tylko w Irlandii i ewentualnie w Szkocji i dopiero Popiel II
    tworząc swoje imperium oparł się na katolikach doprowadzając do
    dominacji tej sekty w jego państwie. Wraz z tym nastąpił też powrót
    koncepcji czyśćca.

    Oczywiście wszelkiej maści manipulatorzy i oszuści wykorzystują to jako
    argument, by negować słowiańskość tej koncepcji.
  • @Bogusław Jeznach 00:55:35
    Wydaje mi się że po odczytaniu dziesiątków słowiańskich napisów z czasów antycznych, czas wreszcie przyjąć do wiadomości, prawdziwość tego co widzi się własnymi oczyma. Negowanie oczywistości zaczyna być już trochę dziwne.

    Pozdrawiam I.C
  • @Zawisza Niebieski 19:34:28
    Drogi Panie, Pańskie wywody są tylko próbą obrony obowiązujących koncepcji historycznych których fałszywość musi być dla wszystkich więcej niż oczywista.

    To że I1 i I2 są haplogrupami typowymi dla Niemców jest śmiechu warte.
    Oczywiście są to haplogrupy typowe dla Slowian południowych którzy w zamierzchłych czasach podbili również Skandynawię. Do dzisiaj zachowały się w południowej Skandynawii słowiańskie toponimy a osadnictwo Slowian an tym terenie było wielokrotnie potwierdzane w wykopaliskach. Reszta to tylko wielkogermańska propaganda.
  • @I.C 21:46:52
    //Chrześcijaństwo w wydaniu etruskim (czyli tzw. wiara katolicka)
    przetrwało tylko w Irlandii i ewentualnie w Szkocji //.................w tym zdaniu wszystko jest fikcją bo gdy organizowano chrześcijaństwo to o Etruskach , ich kulturze , religii czy języku już nikt nic nie wiedział , w prawdzie cezar Klaudiusz napisał o nich kilkutomowe dzieło ale przepadło i nikt nie zna jego treści , a nikt inny takiego zadania się nie podjął , stad cala wiedza o Etruskach sprowadza się do zachowanych obiektów sakralnych , rzeźb, fresków i naczyń , w każdym razie byli wyznawcami całego szeregu bogów i bogiń ,tak jak wszyscy w tamtych czasach ( może poza żydami) .Nawet gdyby Etruskowie znali pojęcie czyśćca , to musiał to być jakiś inny czyściec
    od tego katolickiego , założenie ,że kościół rzymski od samego początku ukrywał znajomość tego pojęcia i dopiero dobrze po roku 1000 zdecydował się to ujawnić nie może być potraktowane poważnie .I jeszcze ten irlandzki katolicyzm , to właśnie Irlandia najdłużej utrzymywała niezależność od rzymskiego katolicyzmu bo do XII wieku czyli jest wprost przeciwnie do tego co tu piszesz bo ich celtycka wersja chrześcijaństwa była najbardziej oddalona od wersji rzymskiej , i jeszcze ten arianizm , przecież to pomysł Ariusza z początków IV wieku , który nie miał nic wspólnego ze Słowianami , a jego spór z kościołem rzymskim dotyczył natury Jezusa i pojęcia "trójcy świętej" a nie czyśćca, o ktorym wtedy jeszcze żaden chrześcijanin nic nie wiedział , arianizm przepadł w Hiszpanii gdy uznawany za ostatniego króla Wizygotów Rekkared przeszedł na katolicyzm pod koniec VI wieku zaś ostatecznie pogrążył się w wieku VII gdy katolicyzm przyjęli Longobardowie a nie jak tu piszesz ,że dopiero "inkwizycja " czyli organ powołany w XIII wieku , go wyeliminowała . Nawet pogadanki muszą mieć jakieś "historyczne oparcie" bo inaczej musielibyśmy wykluczyć historię z objęć nauki
  • @I.C 22:05:41
    Nie powiedziałem, że I1, I2 są to haplogrupy typowe dla Niemców, to są haplogrupy typowe dla skandynawów, które w literaturze okresla się proto-germańskimi.
    Proponuję zapoznanie się z tabelami z badań rozkładów haplogrup w Europie
    http://www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml
    Jak Pan widzi, wśród Polaków I1/I2 8/2% Rosja 5/0%
    Estonia 15% I1, Finlandia 28% I1, ma Pan ślady przejścia grupy ludności z I1

    Taka zmiana, że nagle na jakimś obszarze z R1a ludność przeistoczyła się w I1/I2 z genetycznego punktu widzenia nie jest możliwe.

    Ma Pan Dania 15% R1a, Szwecja 16% R1a, to są te ślady osadnictwa Słowian na które się Pan powołuje.
  • @co do napisów etruskich....
    Też bawiłem się w tłumaczenia inskrypcji etruskich kiedyś i też do przezabawnych wniosków dochodziłem... tylko trochę mi specjalistycznej wiedzy brakowało.

    jednak chyba dla każdego znającego choć trochę łacinę językoznawcy i czującego specyfikę języków słowiańskich rzuca się w oczy, że jest to jakaś taka swoista mieszanka obu tych żywiołów językowych.

    Cytowane przez autora stestse - szczęście - zbyt podobne do słowiańskich języków (co w kontekście bliskości Apeninu i dzisiejszej Chorwacji (jakże nam bliskiej językowo) uzasadnia tezę o słowiańskich korzeniach języka etruskiego. Tylko idiota tego wariantu nie brałby na poważnie. Zwłaszcza że słowiańsko brzmiących słów jest tam faktycznie mnóstwo.

    Piszę to jako laik, znający perfekcyjnie tylko jeden język obcy (jęz. niemiecki), ale mający też solidne podstawy rosyjskiego, łaciny i angielskiego. A to bardzo dużo daje.

    Osobiście wziąłem na warsztat pierwszy znany nam palindrom (etruski, ale i chyba pierwszy w ogóle, bo o egipskich nic nie wiem): zivai avis.

    Istota palindromu jest jasna: z obu stron tak samo. Dla podkreślenia dobitności tego napisano (lustrzanie) literę "z", by faktycznie czytało się tak samo to w lustrze, pal licho wymowę.

    I co ciekawe, udało mi się odczytać tę inskrypcję w ten sposób, że nie tylko litery (nieznane nam słowa, like "kobyła ma mały bok", ale także znaczenia obu słów są dokładnie te same:)

    ZIUA (v niech to będzie dawny zapis dzisiejszego "ł", które zapisywano dawniej po prostu przez "l" (na wileńszczyźnie i Kresach) lub "u" (staropolski). A więc SIŁA.

    Od tyłu mamy z kolei napis łaciński: SIUA JA VIS, czyli SIŁA JEST VIS.

    "Siła znaczy VIS". Siła est vis.

    Absolutnie genialny i genialnie prosty instruktaż nauki języka etruskiego. Dla Rzymian.

    Tudzież (nie wiemy, jak Etruskowie pisali i czytali, być może z prawa na lewo, jak dzisiejsi Arabowie), słownik łacińsko etruski dla Etrusków. VIS oznacza SIŁĘ.

    Obstawiam tę drugą alternatywę, gdyż gdyby to cesarz Klaudiusz pisał dla jemu współczesnych (ponoć był twórcą słownika łacińsko-etruskiego), napisałby SIŁA VIS EST lub "SIŁA VIS SIGNIFICAT", bo tak wyglądały słowniki łacińskie.

    Czyli to Etruskowie wzięli się za łacinę..... co za inteligentny lud.

    A więc pierwszy palindrom jest niczym innym, jak po prostu pierwszym znanym ludzkości słownikiem.

    Słownikiem etrusko-łacińskim.
    Howgh.

    (Jak mi za to nie dadzą doktoratu "honoris causa", nic więcej nie przetłumaczę. Uważam, że dokonałem dzieła epokowego i moje zasługi są większe, niż CHomsky'ego i Lutra razem wzięte.

    (pomijam, że i inne łacińskie słowa aż się proszą o tego typu zabawy słowne "ai latine genitalia" - a i le ty nie gen italia? (A i czy Ty nie pochodzisz z Italii?). But włoski skrywa w sobie mnóstwo tajemnic... a ile rzeczy skrywa niedostępna biblioteka watykańska... nie wierzę, by mnisi na pewne rzeczy nie wpadli...)
  • @puuug @Zawisza Niebieski
    @puuug @Zawisza Niebieski

    Proszę o zaprzestanie publikowania na moim blogu tych wierutnych kłamstw. Tu nie jest miejsce na wielkogermańską propagandę.

    z góry dziękuję I.C
  • @maharaja 23:29:39
    Muszę sprostować, ale żadnego "stestse" nie nadmieniałem i jestem tego pewien, że czegoś takiego w tym tekście też i nie ma.

    Co do podanego przez Pana przykładu napisu to oczywiście chętnie się ustosunkuję ale dopiero po zobaczeniu oryginału.
    Link do rysunku lub zdjęcia by nie zaszkodził.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930